Autorski Słownik Pojęć i/lub Definicji Dodatkowych:

zdrowie psychiczne

powrót

Pomoce i podpowiedzi:

Definicja encyklopedyczna pojęcia:
w przygotowaniu
Definicja słownikowa pojęcia (pierwsza, jeśli było ich więcej):
w przygotowaniu

Potrzeba nauczyć się pewnej umiejętności słyszenia innych znaczeń w cudzych i własnych wypowiedziach.

Wtedy okaże się, że dużo częściej jesteśmy zdrowi psychicznie, niż nam się wydaje. Jeśli mężczyzna mówi do płaczącej kobiety „chcę cię zrozumieć”, najczęściej nie neguje jej afektów, ale mówi, że naprawdę chce zrozumieć dokładnie o co chodzi, jest tym przekazem zainteresowany. Jednak faktycznie dokładnie ten sam komunikat, może być raniący. Potrzeba lat spędzanych razem, żeby było w miarę łatwo rozróżniać te inne znaczenia. Potrzeba do tego serdeczności, bo inaczej relacja robi się i raniąca, i – z przeproszeniem – dosłownie pomylona. Jeśli natomiast do płaczącej kobiety mężczyzna mówi „w ogóle cię nie rozumiem” jest co najmniej nie przychylny (tej kobiecie lub w ogóle kobietom), więc wtedy naprawdę trzeba uważać. Raczej powinien powiedzieć, jeśli nie wie jak zareagować: „możesz sobie przy mnie chwilę popłakać, ja to akceptuję, ale spróbuj się w tym czasie zebrać, bo może trzeba pogadać”. W relacji kobiety z kobietą zazwyczaj nie trzeba wiele mówić, jeśli się stało coś strasznego. Wystarczy tyle, żeby obie sobie popłakały.

W 2-giej klasie szkoły podstawowej, akurat w tej, w której dzieci uczyły się pływać, chorowałam w sumie 5 miesięcy, najpierw na anginę, a potem na szkarlatynę z powikłaniami. To sprawiło, że pływać nauczyłam się dopiero po siódmej klasie, sama na wakacjach (dzień w dzień przez dwa tygodnie była piękna pogoda i był dostępny basen). Ale to było tylko pływanie odkrytą żabką, więc kompleks, że nie umiem pływać pozostał na dłużej. Dopiero jak zdobyłam kartę pływacką przed wyjazdem na pierwszy spływ kajakowy ten kompleks zniknął. Radość moja z posiadania karty pływackiej była tak wielka, że w wolnym czasie na spływie umówiłam się z kolegą, że popłynę wpław z wyspy na brzeg (co było niemałym wyzwaniem, ponieważ trzeba było płynąć ok. 500m), a on będzie mi towarzyszył w kajaku obok. Wspominam tamto wydarzenie z 1988 roku, ponieważ to jest bardzo dobra metafora bezpiecznej relacji afektywnej, jeśli kobieta chce się wypłakać, ale przy kimś (ponieważ to jej daje realne poczucie bezpieczeństwa), a nie w samotności.