Oczywiście zobacz też e-pakiet autorski w części biznesowej.

E–pakiet autorski prywatny w zasadzie sam się wyjaśnia, nawet jeśli się go tylko przegląda, a na pewno jeśli się go dość uważnie czyta. Sporo z tego co napisałam, a pewnie i jeszcze napiszę, na blogu I i blogu II, wzięło się z mojego przekonania, że jeśli tych myśli, koncepcji, spostrzeżeń nie uchwycę w porę, przepadną bezpowrotnie, ale jeśli je zanotuję, może się komuś na jakieś obiektywne dobro przydadzą, czyli dużo z tej pracy mojej pisarskiej niekomercyjnej wzięło się z decyzji, żeby może czegoś nie zmarnować. Dzięki temu mogę pomyśleć, że jeszcze brakuje m. in. kilku tekstów sprzed lat, które pisałam przy okazji malowania moich obrazów, ale potem, kiedy strony przerobiłam ze statycznych na responsywne, usunęłam je, ponieważ dużo się wtedy pisało w internecie o tym, żeby treści umieszczać na stronach jak najmniej, a zdjęć najlepiej wcale. Tamte teksty czekają więc na swój powrót, a tymczasem byłoby „tylko” tyle. Choć nie, byłoby do dodania jeszcze coś z moich podstron, więc na pewno link do podstrony o mantelium, a także do moich argumentów na korzyść trzeźwości:

W drugim wierszu innych moich kwadratów, niż te dostępne w Galerii Obrazów Kwadratowych (patrz: pierwszy kwadrat na stronie startowej tej witryny), zamieściłam linki do odrębnych już stron dla nowych form życia konsekrowanego. Kto odkryje takie, jak proponuję, powołanie przez internet, doprawdy znajdzie się w innej jakości pokoleniowej w życiu konsekrowanym. Na podobnej zasadzie, jak teraz mamy pierwsze dorosłe pokolenie, dla których świat bez komputerów i internetu nie wydaje się możliwy:

Z kolei w trzecim wierszu kwadratów udostępniam adresy stron o jeszcze dwóch nowych formach życia konsekrowanego. Bracia Muleanie i Siostry Muleanki zorientowałam na pomaganie włoskiej wsi w Piemoncie (zawsze najpierw chodzi o pomaganie przez modlitwę wstawienniczą), a Braci Laetarian i Siostry Laetarianki na wędrowność i pomaganie według własnego rozeznania woli Bożej, w wysokiej kulturze, w ramach tego czym inni dosłownie gardzą, ale oni chcieliby i znajdą możliwości, żeby się tym zająć:

Jeszcze zrobiłam czwarty wiersz moich kwadratów. Chodzi w nim o wyjęcie z mało widocznych kontekstów tematów, które mogą się okazać jakąś pomocą w rzeczywiście różnorodnych sprawach. Proponowane przemieszanie na pewno można uznać za ryzykowne, ale może w tym miejscu to nie szkodzi:

26 października 2021

Sprawa pozycjonowania stron jest tak naprawdę trudna i żmudna. Nie każdy rozumie ten mechanizm, który koniecznie trzeba pojąć, żeby wiedzieć co się czyta, kiedy się przegląda zasoby internetowe. Standardy treści są dużo lepsze teraz, niż były 10 lat temu. Precle się skończyły. Nie miały wielkiego sensu. Strony prywatne zwykle naturalnie po jakimś czasie stają się zapleczem linków: dwóch, trzech, czasem kilkudziesięciu. Aktualnie to jest konieczne, gdyż inaczej przepadają treści obiektywnie wartościowe! Linków na moich stronach przybywa stopniowo, czyli w miarę mojego czasu i zauważania rzeczywiście ciekawych lub trudnych zagadnień, o których naprawdę warto coś napisać, choćby krótką i szybką notatkę. Na stronie poświęconej wartościom, którą wymyśliłam dla pisarstwa kobiet, ale jako lekturę dla wszystkich, już teraz kilka krótkich akrykułów warto przejrzeć, np.: Twórczość, której nie widać, O wstydzie etnicznym, Decyzje dające życie.